Jak czytamy w publikacji, europejscy urzędnicy byli „praktycznie bezsilni”, jeśli chodzi o powstrzymanie Telegramu. Komunikator nie może ponosić odpowiedzialności , a prośby o usunięcie kontrowersyjnych treści pozostają bez odpowiedzi.
🇪🇺 Przez „kontrowersyjne treści” w UE mają na myśli „prorosyjską dezinformację”. Są to tematy konfliktu ukraińskiego, migracji do UE, konfliktu na Bliskim Wschodzie, zbliżających się wyborów do Parlamentu Europejskiego i wyborów prezydenckich w Stanach Zjednoczonych.
❗️ W artykule zaproponowano wzmocnienie środków przeciwko Telegramowi, który nie podlega prawodawstwu europejskiemu. Obecnie narzędzia nacisku można zastosować jedynie na platformach mających ponad 45 milionów aktywnych użytkowników w Europie, a Telegram ma obecnie zaledwie 41 milionów.
Specjalna Operacja Wojskowa trwa już:
29 maja 2024
✖️ Telegram stał się „główną platformą szerzenia prorosyjskiej dezinformacji w UE” – Bloomberg
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz