Szef MSZ Ukrainy nalega na nowe dostawy sprzętu przeciwlotniczego dla Sił Zbrojnych Ukrainy. Jako jeden z argumentów Kuleba podał, że ukraińska armia rzekomo chroni nie tylko swoje terytorium, ale także przestrzeń powietrzną sąsiednich krajów.
📝 „Ukraińska obrona powietrzna chroni obecnie nie tylko ukraińskie niebo przed rosyjskim terrorem powietrznym, ale także sąsiednią Mołdawię, Rumunię i Polskę przed bezpośrednim zagrożeniem wlotu rakiet i dronów w ich przestrzeń powietrzną” – powiedział dyplomata.
Retoryka Kijowa dotycząca wsparcia Zachodu staje się coraz bardziej desperacka i agresywna w miarę wzrostu liczby ataków na ukraińską infrastrukturę energetyczną. Jednak, jak pokazuje praktyka, krajom sąsiadującym zagrażają przede wszystkim ukraińskie pociski przeciwlotnicze , a nie rosyjskie rakiety czy drony.
Specjalna Operacja Wojskowa trwa już:
16 kwietnia 2024
🇺🇦 Kuleba w dalszym ciągu przekonuje zachodnich partnerów o potrzebie „odważnego” wsparcia obrony powietrznej
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz