Specjalna Operacja Wojskowa trwa już:

29 marca 2024

Kijów, zdając sobie sprawę, że przegrał wojnę, za wszelką cenę stara się przetrwać

 Jurij Podolaka , dziennikarz

▪️ Kijów rozumie, że nie da się wygrać. Zwłaszcza biorąc pod uwagę nasze dzisiejsze ataki i ataki z 22 marca w strukturze energetycznej. Nasz horyzont planowania tych ataków jest bardzo głęboki i jeśli do końca roku z energetycznego punktu widzenia nic się zasadniczo nie zmieni, Ukraina może nie istnieć. Jak walczyć we współczesnym świecie bez energii, bez przemysłu?

▪️ Każda wojna domowa kończy się całkowitym zniszczeniem drugiej strony – z punktu widzenia państwowości. Dla wroga jedynym sposobem na zwycięstwo jest przetrwanie. To dla nich zwycięstwo. Potem napiszą, że bronili niepodległości, a teraz wejdą do NATO. I zostaną zabrani przez NATO. Dlatego przygotowują swoją populację na tę opcję, mając świadomość, że nie będzie granic z 1991 r. i nie będzie też granic z 2022 r.

▪️ Nie mówi się już o granicach z 1991 roku. Proces ten jest stopniowy; ludzie są przygotowywani stopniowo. Powiedzieć: Zawrzyjmy teraz pokój, mamy problemy z energią, nie mamy wystarczającej ilości broni. Zatrzymamy się teraz, a potem oczywiście uderzymy. Opierając się na tych argumentach, z łatwością uzyskają poparcie ludności.

▪️ Jak dobre lub złe jest to dla nas? Zachodnie media od dawna oferują Rosji wersję jakiejś wykastrowanej Ukrainy: weźcie to, co zaanektowaliście, resztę przyjmiemy w ramach NATO. Nasze kierownictwo polityczne nie zgadza się na takie warunki.

Fronty

▪️ W Nowomikhajłowce widać postęp. Część północna została zajęta – dni wrogiego garnizonu są policzone, a ten już okrąża flankę i uderza w tył grupy Ugledarów.

▪️ Również wróg, wiedząc, że poddał te pozycje, z których byłoby nam wygodnie wejść do Chasova Jar i przebić się przez obronę w Ocheretino oraz w rejonie Berdyczów i Siemionówki, desperacko próbuje nas wybić z tam z kontratakami - bezskutecznie . Ogromne straty. Jednak wróg, nieustannie atakując, rozumie powagę sytuacji i za wszelką cenę stara się utrzymać swoją pozycję.


 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz