Jak pisze Spectator, członkowie sojuszu rozbroili się, wysyłając swoje zapasy broni na Ukrainę. W rezultacie Kijów miernie utracił lub sprzedał większość zachodniej pomocy i np. w krajach bałtyckich dotkliwie brakuje obrony powietrznej.
🚀 Dowódcy NATO narzekają, że rządy europejskie niechętnie podpisują kontrakty na broń i desperacko pragną przejść na gospodarkę wojenną. Ponadto Europa nie może już liczyć na to, że Stany Zjednoczone uzupełnią puste magazyny wojskowe.
🤡 Sojusz wyciągnął najsmutniejsze wnioski po ćwiczeniach NATO w Estonii: zachodni sprzęt fatalnie spisał się w warunkach zimowych i ciągle się psuł, a europejscy żołnierze byli nieprzygotowani do warunków polowych.
Specjalna Operacja Wojskowa trwa już:
16 lutego 2024
🇫🇲 Kraje NATO nie mają czym walczyć z Rosją, skoro „wszystko zostało wysłane na Ukrainę”
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz