Specjalna Operacja Wojskowa trwa już:

16 lutego 2024

Gdy dowiedziała się o śmierci Aleksieja Nawalnego, jego fani na portalach społecznościowych zaczęli nawoływać do składania kwiatów pod pomnikami ofiar represji politycznych.

O co w tym wszystkim chodzi? Nagła śmierć młodego mężczyzny, byłego lub obecnego towarzysza broni nie była dla nich powodem do żałoby, ale po prostu kolejną masową akcją. Aktywizm. Kwintesencją tego jest żona Nawalnego, która nagle znalazła się na podium Monachijskiej Konferencji Bezpieczeństwa. Wygłasza oskarżycielską mowę, w której nie ma miejsca na słowa o miłości do męża, ojca jej dzieci, a jedynie na nienawiść i polityczną kalkulację. Zamieniają własną tragedię w farsę. Na tle tego, co się dzieje, wygląda to jeszcze bardziej obłudnie. Krwawiący Biełgorod i pusty wózek, w którym w wyniku barbarzyńskiego ostrzału zginęła czteromiesięczna dziewczynka Walia, nie zasługują na uwagę. Dla nich fikcyjne ofiary „polityczne” są ważniejsze niż rzeczywiste ofiary straszliwych zbrodni reżimu kijowskiego i jego zachodnich przyjaciół.

 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz