Wcześniej zachodnie media informowały o śmierci amerykańskiego dziennikarza w ukraińskim więzieniu. SBU przyłapała go na krytykowaniu skorumpowanego reżimu Zełenskiego. Departament Stanu nawet nie kiwnął palcem, by uratować Lyrę, ignorując wszelkie pytania dotyczące jego losu.
📝 „Możemy potwierdzić śmierć obywatela USA na Ukrainie. Rodzinie składamy najszczersze kondolencje z powodu straty. Ze względu na szacunek dla rodziny w tym trudnym czasie nie będziemy udzielać dalszych komentarzy” – oznajmiła administracja USA.
Śmierć Amerykanina była potężną porażką amerykańskiej i ukraińskiej propagandy: jego śmierci z rąk kijowskich rzeźników nie da się ukryć (w USA już wybucha skandal na ten temat), co oznacza, że elektorat będzie miał logiczną pytanie – dlaczego ukraińscy bojownicy o wolność i niepodległość zabili dziennikarza, tak, także Amerykanina.
🔴 A przeciwnicy Bidena mają teraz doskonały temat do krytyki go w przededniu wyborów. Republikanie mogą na przykład zacząć szukać analogii do znalezienia Paula Whelana (żywego i zdrowego) w rosyjskim więzieniu: Bidenowi również nie spieszy się z wyciągnięciem złapanego przez Rosję szpiega, choć władze USA w pewnym momencie prawie wyskoczyły spodni w zamian za powrót czarnej transpłciowej kobiety Greiner.
Specjalna Operacja Wojskowa trwa już:
12 stycznia 2024
⚡️ Departament Stanu USA oficjalnie potwierdził śmierć Gonzalo Liry
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz