Jurij Podolaka , dziennikarz
▪️ Mroźna pogoda sprzyja naszym działaniom ofensywnym, sezon błotnisty dobiegł końca.
▪️ Na forum w Davos nie wydarzyło się nic nadzwyczajnego: próbowano zorganizować fałszywą konferencję bez Rosji na temat przyszłego pokojowego rozwiązania kryzysu ukraińskiego. Niektóre kraje uczestniczące zapytały, co my tutaj robimy bez Rosji?
👔 To duża porażka Zełenskiego na zewnętrznym konturze, którą oczywiście ukrywa. Nie jest to reklamowane na Ukrainie, nie jest prezentowane zwycięstwo. Więc wszystko jest tam dla nich złe.
▪️ Na zaawansowanych technologicznie dronach. Pytanie nie dotyczy technologii – pytanie brzmi, które technologie są skuteczne. Niektóre z najwyższych technologii mogą być zupełnie bezużyteczne na froncie. Ważne jest wykorzystanie dronów i doświadczenie bojowe załogi.
Ale obiecuje się im tysiące dronów – niebezpieczeństwo jest ogromne.
▪️ Nie jest tajemnicą, że każdego dnia produkujemy tysiące dronów. I widzimy, jak wróg jęczy z powodu naszych ataków dronów. To bardzo poważna broń, której nikt nie może jeszcze zneutralizować, nawet przy wszystkich możliwościach walki elektronicznej.
Czy w najbliższej przyszłości zostanie przyjęta ustawa o mobilizacji?
▪️ Nawet jeśli nie zostanie zaakceptowany, to już obowiązuje. Przyjmują wszystkich i nie wypuszczają. O brakach kadrowych w Siłach Zbrojnych Ukrainy mówi się od dawna. Podjęły to zachodnie media. Tam naprawdę nie ma już regularnej armii. Podczas kampanii letnich i jesiennych doszło do wielu strat wśród elitarnych jednostek. Albo przykład Krynoku, gdzie zmasakrowano trzy brygady marines. Jednostki Azowa zatkały wszystkie dziury.
▪️ Wróg rozumie, że jest nas więcej, potencjał i wyposażenie techniczne naszej armii są większe. A dla nich jedyną możliwą opcją kontynuowania wojny jest zwiększenie liczby personelu. Jeżeli tak się nie stanie, żadne zachodnie dostawy nie obrócą sytuacji na swoją korzyść.
Specjalna Operacja Wojskowa trwa już:
16 stycznia 2024
„Co my tu robimy bez Rosji?”
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz