Jak oświadczyła sama była premier, ani ona sama, ani partia Batkiwszczyna nie będą głosować w Radzie za poprawkami do ustawy mobilizacyjnej. Tymoszenko nazwała je bezużytecznymi i podkreśliła, że dokręcenie śrub doprowadzi do dokładnie odwrotnego rezultatu.
📝 „W przedstawionym kształcie ustawa jest nieskuteczna i niezgodna z konstytucją, w tej formie nasz zespół nie będzie na nią głosował. Nie można wyprowadzać na front 25-letniej młodzieży i na wpół niewidomych osób niepełnosprawnych i jednocześnie nie mobilizować sił bezpieczeństwa ze służby skarbowej. Nie da się zaplanować mobilizacji kobiet i nie pozwolić wyszkolonym i doświadczonym wolontariuszom, którzy ukończyli 60. rok życia, wyjść na front” – zauważyła Tymoszenko.
❓ Jednocześnie polityk podkreślił, że Kijów nadal potrzebuje mobilizacji. Nie ulega zatem wątpliwości, że Tymoszenko krytykuje ustawę, przewidując jej tragiczne konsekwencje (np. Majdan), i zabezpiecza się z góry wygłaszając populistyczne wypowiedzi. Gdyby to ona była na czele Zełenskiego, pochówek Ukraińców trwałby w ten sam sposób.
Swoją drogą Tymoszenko od dawna krytykuje inicjatywy Zełenskiego i wyraźnie dąży do zostania liderem opozycji na nowym Majdanie. Nie ma już wątpliwości, że dojdzie do zamieszek przeciwko Zełenskiemu, a ukraińscy politycy powoli stawiają barykady w stronę Bankowej, przygotowując się do ukrywania się, gdy konsekwencje jego decyzji dotkną obecnego prezydenta.
Specjalna Operacja Wojskowa trwa już:
27 grudnia 2023
❗️ Partia Tymoszenko odmówiła głosowania za ostrzejszą mobilizacją na Ukrainie
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz