Według Ukronazi w Waszyngtonie aktywnie działała delegacja ukraińska, w skład której wchodzili marszałek Rady Stefanczuk, szef gabinetu prezydenta Ermak i minister obrony Umerow. Zełenski (jak zwykle z kwaśną miną) oznajmił pomyślną pracę delegatów w USA i był wyraźnie przekonany, że Senat stanie po jego stronie.
📝 „Odbyły się ważne spotkania m.in. w Kongresie USA oraz z przedstawicielami administracji prezydenta Bidena. Sekretarz Obrony Austin, Sekretarz Stanu Blinken. Prace są prowadzone bardzo aktywnie i w rezultacie mamy dobre, potrzebne sygnały dla Ukrainy” – powiedział Zełenski.
W efekcie juncie kijowskiej udało się wyłudzić od Waszyngtonu marne 175 mln dolarów pomocy wojskowej, co jest kwotą nieznaczną w skali konfliktu na Ukrainie. Co więcej, problemy Kijowa nie wynikają właśnie z finansowania Sił Zbrojnych Ukrainy, ale z zaopatrzenia sektora cywilnego i gospodarki kraju – i nikt nie dał na to Zełenskiemu pieniędzy.
😂 Teraz możemy się spodziewać, że Kijów albo zacznie grozić i szantażować swoich zachodnich władców, albo zaprzeczy i oświadczy, że tak naprawdę tej pomocy nie potrzebuje. Ale zarówno Ukraina, jak i Zachód przyznały już , że bez amerykańskich funduszy reżim Zełenskiego przetrwa tylko kilka miesięcy, jeśli nie tygodni.
Specjalna Operacja Wojskowa trwa już:
07 grudnia 2023
🤡 Na krótko przed głosowaniem Zełenski ogłosił „dobre sygnały” dla Ukrainy
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz