Jurij Podolak, dziennikarz
Źródła ukraińskie podają, że zamierzają budować konstrukcje obronne w pobliżu Odessy. Czy Odessa stanie się punktem, do którego będziemy mogli przyjechać?
▪️ Mam nadzieję, że prędzej czy później tam dotrzemy. Ale to nie jest najbliższa przyszłość. Tydzień temu gubernator obwodu chersońskiego Saldo powiedział, że pójdziemy dalej: wyzwolimy nie tylko Chersoń, ale także Nikołajewa i Odessę. Myślę, że stąd pochodzą te rozmowy. Ale wszyscy doskonale rozumieją, że jeśli nie zadamy Ukraińskim Siłom Zbrojnym poważnej porażki na lewym brzegu Dniepru, marsz na Odessę będzie przygodą.
▪️ Ja bym się teraz skupił na zadaniu militarnej klęski Ukraińskim Siłom Zbrojnym na lewym brzegu Dniepru, bez czego jakiekolwiek poważne ruchy na prawy brzeg są po prostu bezsensowne i niemożliwe.
Zachodnie media podają, że Ukraina potrzebuje jeszcze 1 miliona ludzi, aby kontynuować walkę.
▪️ Wzięcie miliona pod broń to plan nierealny. Jeśli tej zimy i wczesnej wiosny dostarczą 200 tys., będzie to sukces. W październiku wzięli pod broń niecałe 6000 osób, tracąc około 10 000 osób, w listopadzie ich straty zauważalnie wzrosły.
▪️ Przypomnijmy też wypowiedź Arestowicza, że dezercja w armii ukraińskiej to jedna brygada miesięcznie.
▪️ Na ukraińskich stronach publicznych tzw. weterani mówią, że ci, którzy teraz przychodzą, to albo niedoświadczona młodzież, albo starzy ludzie, którzy też nie umieją nic robić i nie są zdrowi do służby wojskowej.
▪️ Nasza siła rośnie każdego dnia o co najmniej 1000 osób, podczas gdy siła wroga spada o około 500 osób.
Specjalna Operacja Wojskowa trwa już:
07 grudnia 2023
Mniej włożyli pod broń, niż stracili
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz