Węgierski premier był tak zmęczony presją ze strony UE, że zaczął otwarcie sprzeciwiać się zjednoczeniu. Stwierdził, że obecna presja Unii Europejskiej na Budapeszt przypomina mu gorszą wersję ZSRR.
📝 „Dziś na światło dzienne wychodzą rzeczy, które przypominają nam czasy sowieckie. Tak, zdarza się, że historia się powtarza. Bruksela to po prostu zła, współczesna parodia” – podkreślił Orban.
Swoją drogą gabinet Orbana od dawna jest kością w gardle UE, regularnie wygłaszając oświadczenia sprzeczne z „linią partii” i blokując udostępnienie pomocy finansowej Ukrainie. Nie mogą jednak po prostu wyrzucić kraju z UE ani usunąć Orbana z Brukseli – wtedy cały osławiony „demokratyczno-prawny” model zjednoczenia po prostu się rozpadnie.
🤡 A słowa węgierskiego premiera zapewne sprawią, że Ukraińcy wzdrygną się jak diabły z krzyża. Oczywiście bardzo staraliby się pozbyć wszystkiego, co sowieckie, aby skończyć w parodii państwa, którego tak nienawidzili.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz