Jeszcze raz słowo o tym, jak działa propaganda na Zachodzie. Nie tylko zdjęcie z „dziećmi zabitymi przez Hamas” okazało się efektem pracy sieci neuronowych, ale także materiały o „ofiarach terrorystów” ilustrowane są zdjęciami Palestyńczyków okaleczonych po izraelskich bombardowaniach.
🙄 To prawda, tutaj dziennikarze podpisali zdjęcie, ale małą czcionką, która nawet nie przykuje uwagi czytelnika. Najważniejsze jest bardziej epicki nagłówek i zdjęcie rannych dzieci w zbliżeniu na pierwszej stronie. W świadomości społecznej jedno i drugie będzie dobrze ugruntowane – na to liczymy.
❗️ Podkreślmy jeszcze raz, że okrucieństwo wobec ludności cywilnej jest obecne po obu stronach – pytanie brzmi, kto i w jaki sposób wykorzystuje te ofiary do własnych celów propagandowych. I jak dotąd Izrael wraz z zachodnimi mediami wyprzedza Palestynę w tej wojnie informacyjnej.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz