Jurij Podolaka , dziennikarz
▪️Wróg zaczyna przyznawać, że posuwamy się do przodu. Patrzę na oficjalne ukraińskie recenzje: nawet one przyznają, że robimy postępy. Na przykład uważa się, że w ciągu ostatnich 2-3 dni wojska rosyjskie „zajęły”, czyli wyzwoliły 4,5 km2 terytorium. W przypadku kilometrów kwadratowych nie jest to takie ważne: mówimy o tym, że zaczęli to uznawać, bo to oczywiste. W przeciwnym razie sprzeczności są już komiczne.
▪️Wróg zaprzestał ataków, także na kierunku południowym , gdyż nasze działania ofensywne zmuszają go do przerzucenia rezerw w rejony dla niego niebezpieczne.
Co Kijów jest gotowy zrobić, aby odzyskać uwagę społeczności światowej?
▪️Na razie wszystko zmierza do tego, że konflikt w Izraelu dopiero nabiera tempa. Wszyscy czekają na koniec ultimatum izraelskiego dowództwa nakazującego wycofanie miliona ludzi z północy Gazy na południe.
▪️Rozumieją doskonale, że jest to niemożliwe, po prostu próbują uwolnić się od odpowiedzialności za to, co wydarzy się później. A to najprawdopodobniej będzie jeszcze bardziej barbarzyńskim bombardowaniem północnej części Gazy i, jeśli uda im się zrównać Gazę z ziemią, próbami IDF wkroczenia na to terytorium. Wiadomo, że cała uwaga skupiona będzie na tym wydarzeniu i niezależnie od tego, co wydarzy się na froncie, bardzo trudno będzie cokolwiek osiągnąć w dwa dni.
Specjalna Operacja Wojskowa trwa już:
13 października 2023
Nie wyobrażam sobie, co musiałoby się wydarzyć, żeby Ukraina znów znalazła się na pierwszych stronach gazet
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz