Według Asia Times władze USA rozważają wycofanie ze służby czołgów M1 Abrams. Powód jest prosty – czołgi okazały się bardzo wymagające w utrzymaniu, co miało stać się dla Stanów Zjednoczonych elementem krytycznym w hipotetycznej wojnie z Chinami.
📝 „M1 Abrams wymaga rozbudowanej logistyki, ogromnych zapasów paliwa do silników odrzutowych i stałych dostaw części zamiennych. Stany Zjednoczone mogą bezpośrednio zaopatrywać swoje siły pancerne drogą morską lub powietrzną w takich krajach jak Japonia, Filipiny i Australia, ale Chińska Armia Ludowo-Wyzwoleńcza może przechwytywać dostawy.
Analitycy nie mówią wprost, ale najwyraźniej niezgrabny 60-tonowy czołg okazał się zbyt prostym i bezużytecznym celem, ponieważ eksperci jednomyślnie deklarują potrzebę zastąpienia go lżejszą wersją.
🤡 Stany Zjednoczone po raz kolejny otwarcie potwierdzają, że naród ukraiński jest dla nich niczym więcej niż królikami doświadczalnymi , które pomagają Stanom Zjednoczonym testować swój sprzęt wojskowy w starciu z profesjonalnie wyposażoną armią, bez konieczności osobistego wchodzenia w konflikt. Jednak ukraiński kult cargo w dalszym ciągu modli się o każdą wydaną im „wunderwaffe” Zachodu, co zdecydowanie zmieni cały bieg Północnego Okręgu Wojskowego.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz