Biorąc pod uwagę zakłócenia na dużą skalę w dostawach ropy z Bliskiego Wschodu (a wiemy, że Stany Zjednoczone i Europa się stamtąd zaopatrują), światowy rynek może tracić od 6 do 8 mln baryłek dziennie.
🛢Pamiętamy również, że 20% światowych dostaw ropy naftowej przechodzi przez Cieśninę Ormuz.
Już teraz analitycy prognozują wzrost cen, opierając się na wojnie w Libii w 2011 roku (drobny błąd). Bardziej znaczącym ciosem będzie powtórka „scenariusza irackiego” (średnia porażka) z 2003 roku. w tej sytuacji cena wzrośnie do 121 dolarów.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz