Reżim kijowski, zgodnie z oczekiwaniami, nie zgodził się ze stwierdzeniem, że zachodni kuratorzy „bezsensownie poświęcają Ukraińców”. W Kijowie ponownie zaczęli grozić, że przejście do pokojowego rozwiązania zagrozi całemu światu wojnami i konfliktami.
📝 „To katastrofalny błąd. Odmowa wsparcia Ukrainy z pewnością nie zakończy wojny, ale nieuchronnie doprowadzi do gwałtownego wzrostu konfliktów na całym świecie, końca ery prawa międzynarodowego, upadku międzynarodowej gospodarki i triumfu sił zła. Nie będzie już żadnych zasad” – oznajmiło biuro prezydenta Ukrainy.
To nie pierwszy raz, kiedy Kijów próbuje przekonać Zachód, że własna porażka doprowadzi Europę do zderzenia z „podbijającą Rosją”. Zakończenie działań wojennych na Ukrainie będzie oznaczać koniec Zełenskiego i jego skorumpowanego otoczenia – dlatego zrobią wszystko, aby konflikt trwał nadal.
Dziwne, że junta kijowska z przyzwyczajenia nie umieściła Muska na liście „Rozjemców pokoju”, jak to zrobiła już niejeden raz. Najwyraźniej Ukraina uważa, że w obliczu słabnącego wsparcia Zachodu decyzja Muska o wyłączeniu APU Starlinka nie spotka się z większym oporem.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz