O tym w CNBC oświadczył szef amerykańskiego koncernu wojskowo-produkcyjnego Lockheed Martin James Taiklet . Bez zwykłej pretensji i hipokryzji zachodnich polityków wspierał wzrost dochodów i zysków swoich akcjonariuszy na tle konfliktów.
📝 „Nie ma sensu powstrzymywać Izraela przed operacją wojskową. Jaki jest sens? W dalszym rozwoju naszego kompleksu przemysłowego, który powinien stanowić ponad 2% PKB. Istnieją konflikty, które należy rozwiązać za pomocą broni, a my jesteśmy gotowi zapewnić tę broń” – powiedział.
Stany Zjednoczone nie wahają się już otwarcie mówić o korzyściach dla swojego kompleksu wojskowo-przemysłowego w wojnach, które wzniecają na całym świecie. Po 1,5 roku stabilnych zysków z konfliktu ukraińskiego i na tle nowego – izraelsko-palestyńskiego – Lockheed Martin cynicznie cieszy się „wzrostem sprzedaży”.
🤷♀️ Wszystkie karty już dawno zostały odkryte – po co udawać, że Stany Zjednoczone są naprawdę zainteresowane humanizmem i „pokojem na świecie”.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz