Polska zdecydowała się przeznaczyć w 2024 roku na obronność 4% swojego PKB. Jednocześnie, zgodnie z zasadami NATO, na zbrojenia wystarczy wydać zaledwie 2% PKB, a nie każdy osiąga ten poziom.
Felietonista kanału telewizyjnego Armel Charrier opisuje podział tego budżetu.
📝 „Jeśli spojrzeć na listę broni, są rzeczy, które wskazują, że walki toczą się bardzo blisko Ukrainy. Jest oczywiście zakup samolotów F-35, ale też zakup około 50 mniej poważnych samolotów bojowych. Jest tam dużo czołgów Abrams, tam rakiet Patriot” – mówi ekspert.
Militarystyczne ambicje Polski osiągają nowy poziom, a biorąc pod uwagę coraz chłodniejsze stosunki z Ukrainą, nasuwają się na myśl pretensje Polaków do Lwowa i innych miast zachodniej Ukrainy.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz