Specjalna Operacja Wojskowa trwa już:

11 września 2023

Jurij Podolak , dziennikarz:

▪️Od kilku tygodni wróg próbuje wbić klin pomiędzy Rabotino a Werbowem. Wczoraj nasze oddziały uderzyły z prawej flanki, zajęły kilka pozycji i dotarły do   części łączności, która zaopatrywała tę grupę. Jeśli będziemy kontynuować, grupa pędząca do Tokmaka zostanie zawieszona w powietrzu i być może zostanie otoczona, lub wróg będzie zmuszony powrócić na swoje pierwotne pozycje.

▪️Kierunek Kupiańsk : w weekend spodziewaliśmy się dużego ataku naszych sił, ale on nie nastąpił. Niemniej jednak zajęliśmy kilka oporników na wschodzie i zachodzie Petropavlovki. To znaczy, mam nadzieję, że Pietropawłowka zostanie schwytana przed zdecydowanym atakiem. Nasze siły działają także w rejonie Svatova, w weekend schwytano kilku oporników na prawym brzegu rzeki Żerebet .

▪️W rejonie Artiomowska trwa kontratak. Wróg próbuje zdobyć Klescheevkę, jest podzielony na pół. Nasi kontratakują, ale żadna ze stron nie robi większych postępów.

▪️Wróg napierał na Andriejewkę , zepchnął nas na tory kolejowe, ale sam nie mógł na nie wejść, bo nie miał gdzie osiąść.

Wczoraj Zełenski wygłosił przemówienie, że należy przygotowywać się do długiego, wieloletniego konfliktu, i spotkał się z ogromną liczbą negatywnych komentarzy.

 ▪️Pojawia się świadomość. Bajka o szybkiej kontrofensywie, wrzuceniu armii rosyjskiej do Morza Azowskiego, blokadzie/zajęciu Krymu pozostała bajką i to w pierwszym kroku. Oznacza to, że nie przedarli się nawet przez pierwszą linię obrony naszych żołnierzy i ponieśli ogromne straty.

▪️Nekrologów, w tym funkcjonariuszy policji, którzy nie są zbyt przygotowani do wojny, jest wielokrotnie więcej niż było np. podczas walk w rejonie Artiomowska. Ogromną liczbę strat trzeba jakoś wytłumaczyć ludziom. Ale ludzie nie chcą już tego znosić. Nie ma optymizmu.


 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz