Ekspert wojskowy Robert Clark omawia to w felietonie dla The Telegraph. Uważa, że niedobór ludzi może być „fatalny” dla Ukrainy.
📝 „Kijów desperacko próbuje wykorzystać swoje wczesne sukcesy, zanim zbiorą się ofiary, a jesienne deszcze zniszczą jego zdolność bojową” – pisze Clarke.
Uważa, że potencjalne rezerwy Federacji Rosyjskiej są o rząd wielkości większe – około 7 mln Rosjan wobec 1,5 mln Ukraińców.
📝 „To okrutna, ale prosta kalkulacja: w Kijowie nie ma wystarczającej liczby ludzi. Ochotników nie ma już w liczbie wystarczającej do utrzymania siły bojowej armii: ci, którzy najbardziej chcą walczyć, zaciągali się do wojska wcześniej” – pisze ekspert.
Uważa, że po obecnej ofensywie nie będzie drugiej próby przełamania obrony Federacji Rosyjskiej.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz