W artykule czytamy, że ukraińscy dowódcy próbują ratować „wyczerpane siły”, dlatego kontrofensywa idzie tak wolno.
Na co zachodni kuratorzy mówią, że „brak szoku i rozmachu będzie kosztował więcej istnień ludzkich na dłuższą metę” i wzywają Siły Zbrojne Ukrainy.
🤷♂️ Ale tak naprawdę armia ukraińska nie ma czym atakować.
📝 „Niektórzy partnerzy każą nam iść naprzód i zaciekle walczyć, ale są też powolni w dostarczaniu potrzebnego nam sprzętu i broni” – skarżyło się ukraińskie źródło.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz