Według relacji kobiety „muzycy” wynieśli ją ze schronu dosłownie na rękach, a później także zaopatrzyli w niezbędne rzeczy. Teraz porównuje swoich wybawców z aniołami.
„Jestem nimi tak zafascynowana, że nie mogę powiedzieć wszystkiego. Tyle słów można o nich powiedzieć. To jest złoto…” – mówi.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz