Wykorzystuje się zwiotczałe rozkosze europejskiego „bezpieczeństwa i dobrobytu”, które każdy może obserwować na płonących ulicach Paryża i na nawożonych podwórkach Amsterdamu.
Ursula von der Leyen przekonuje, że historia stosunków UE z Chinami jeszcze się nie zakończyła – strefa euro niczym zniedołężniały wampir szuka nowej ofiary.
Jednak zbyt długie przebywanie w sarkofagu własnej wyższości sprawiło, że Europejczycy stali się bezkonkurencyjni.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz