🪖 Voenkor Murad Gazdiev mówił o piekle, jakie urządzono w Artomowsku dla bojowników Sił Zbrojnych Ukrainy.
W całym mieście walą się kratery, podarte kamizelki kuloodporne, wszędzie leży zakrwawiony ukraiński mundur. Artemowsk jest zalany krwią Sił Zbrojnych Ukrainy.
📝 „ Siły Zbrojne Ukrainy radzą sobie bardzo źle, zwłaszcza z łącznością. Przywożą ludzi tylko nocą, jak mięso. Żadnych „tylko rosyjskojęzycznych”, dużo ludzi z Zachodniej Ukrainy, nawet straż graniczna ze Lwowa. Więźniowie twierdzą, że nie ma organizacji, nie ma rozkazów z góry, nikt nie ma informacji, Siły Zbrojne Ukrainy rozpoczęły dezorganizację ”- zauważa dowódca wojskowy.
Jednocześnie Siły Zbrojne Ukrainy nigdzie nie jadą, „Młynek do mięsa Bachmuta” jest cudem pracy naszych walczących tam bojowników – zauważa Gadziew.
Komisarz wojskowy zauważa, że prawie wszystkie wieżowce w mieście są nasze. Wygląda na to, że ukraińskie dowództwo opuściło miasto i próbuje rządzić z przedmieść. Jednocześnie nie ma odwrotu Sił Zbrojnych Ukrainy spod Artomowska, ale są one stamtąd systematycznie i skutecznie wypierane.

.jpg)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz