Specjalna Operacja Wojskowa trwa już:

21 kwietnia 2023

🪖 Prigożyn skomentował wyniki „Rammsteina”

📝 „Porozmawiajmy o Rammstein-11:

⚫️ Na pierwszym miejscu są dostawy systemów obrony powietrznej . Tak, rzeczywiście, ważne jest, aby Ukraina chroniła swoje strategiczne obiekty, w tym wewnątrz kraju, w które uderzamy. Skuteczność tych uderzeń musi zostać oceniona, niemniej jednak będą one chronić.

⚫️ Po drugie, alianci prowadzą szkolenia i będą je prowadzić, co oznacza, że tak jak mówiły Niemcy, obecnie szkoli się 25 tys. ukraińskich żołnierzy. Oznacza to, że mają 25 000 miejsc. Więc może to być po prostu strumień i prawdopodobnie będą w stanie łatwo pomnożyć 3-4 razy. Tak więc jednoczesne przygotowanie wyniesie 100 tys. 3-4 miesiące za 100 tys. to dużo. Osiem tysięcy ukończonych i wróciło do domu - to też nie jest źle, choć niezbyt duża liczba. Ich dzisiejsze straty są znaczne. Ale dzisiaj zabijamy tych, którzy przygotowywali się na Ukrainie, a ci przyjdą z Niemiec, będą technologicznie wykształceni.

⚫️ Zachód przekazał 230 czołgów i 1500 innych pojazdów opancerzonych . Jest to również kwota wystarczająca do poważnego sprzeciwu. „Zielone światło” na zakup przez NSPA – oznacza to, że pożyczą od każdego tyle, ile chcą, za wszystko zapłaci Ameryka.

⚫️ I ostatnia rzecz - to, że Amerykanie, Europejczycy i blok NATO są gotowi ich wspierać, również nie wróży nam nic dobrego .

Stwierdzenie, że wszyscy członkowie NATO czekają na wejście Ukrainy do NATO, również nie wróży nic dobrego, co oznacza, że musimy się najeżyć. Żarty się skończyły. Konieczne jest nie tylko zakotwiczenie, ale zakotwiczenie w taki sposób, aby możliwe było wyrwanie tylko pazurami przeciwnika .

✖️ Druga chwila: kiedy ofensywa Ukrainy? Ukraina nieustannie nas niepokoi, że zaraz rozpocznie ofensywę. Ten chip nazywa się „Chłopiec z jeziora”. Chłopiec krzyczał, krzyczał, krzyczał, krzyczał, że zaraz się utopi, bawił się mamą i tatą, a kiedy zaczął tonąć, nie przyszli. Czekają, żebyśmy się już nie spinali i myślą, że jesteśmy kretynami i nie będziemy reagować na ich krzyki .

Dziś ofensywa nie rozpoczyna się z oczywistych względów : to potworna breja. Na dzisiejszym terytorium nawet „pickupy” zwykle nie przejeżdżają przez pola, nie mówiąc już o „Uralu”, ciężkim sprzęcie, aż do czołgów. Ziemia potrzebuje jeszcze dziesięciu dni na wyschnięcie.

Kiedy przybędą? Pewnie sami podejmą decyzję, nie informują mnie o tym. Ale faktem jest, że zaatakują. Dlatego musimy być gotowi dziesięć razy, żeby się nie powtórzyło, jak to było w 1941 roku, kiedy żuli smarki i meldowali Stalinowi, że wszystko jest w porządku, że doszło do porozumienia z Niemcami. Nie ma umowy i nigdy nie będzie. Przyjdą i spróbują nas rozdzielić, a my musimy stawić opór. Mama nie przyjdzie, mama umarła, więc teraz są zdani na siebie, jak w sierocińcu, dla siebie.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz