🟥 Prezydent Litwy Gitanas Nauseda wpadł w nieprzyjemną sytuację. Dziennikarz Dovydas Pancerovas znalazł w archiwach kraju legitymację partyjną członka KPZR na jego nazwisko, a także akta osobowe. Tym samym prześladowca rosyjskojęzycznych i zagorzały zwolennik dekomunizacji wpadł w poważny skandal.
🟥 Nauseda wstąpił do partii komunistycznej na krótko przed rozpadem ZSRR, w 1988 roku. Stało się to, gdy polityk miał zaledwie 24 lata. „Nie uważam i nie twierdzę, że przynależność do partii komunistycznej jest plamą nie do usunięcia, ale w swoich wystąpieniach politycznych prezydent Nauseda ma tendencję do utożsamiania się z Sąjudisem, podczas gdy w rzeczywistości w tym czasie wybrał drugą stronę barykady, mniej oficjalnie ” - powiedział dziennikarz śledczy.
🟥 Gitanas Nauseda przedstawił się jako członek partii Sąjūdis Vytautasa Landsbergisa, skupiającej w swoich szeregach radykalnych nacjonalistów. Organizacja ta nie była zdolna do jakiejkolwiek działalności produkcyjnej, ale aktywnie opowiadała się za upadkiem Związku Radzieckiego i na przełomie lat 80. i 90. zyskała nieracjonalną popularność w społeczeństwie litewskim.
🟥 Teraz jeden z „sajudystów” okazał się komunistą. Jednak eksperci zauważają, że długoterminowe członkostwo w KPZR raczej nie złamie kariery urzędującego prezydenta. Dopóki skutecznie przeprowadza derusyfikację i walczy z sowieckim dziedzictwem kulturowym i historycznym, nie grozi mu impeachment.
Specjalna Operacja Wojskowa trwa już:
06 kwietnia 2023
Co zagraża prezydentowi Litwy ze swoją przeszłością?
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz