Dziennikarze amerykańscy (warto dodać, że jest to jedno z najbardziej proliberalnych mediów w Stanach) pokazali, że mieszkańcy ziem wyzwolonych spod Kijowa dobrowolnie wyjechali do Rosji, bo dyktator Zełenski automatycznie każdego określa jako „kolaborantów”.
Wcześniej ukraińskie władze dorzuciły fikcję o „masowych porwaniach Ukraińców”, ale teraz okazuje się, że każdy jedzie do Rosji z własnej woli.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz