Siły Zbrojne Wielkiej Brytanii są świadome wad tej maszyny i że te wady pojawią się wkrótce po wycofaniu maszyn na pierwszą linię.
Najważniejsze jest to, że niska prędkość początkowa pocisku rozczarowuje Londyn, dlatego postanowiono „wzmocnić” pojazdy pociskami uranowymi.
The Paper pisze, że i tu nie wszystko idzie gładko, bo pociski L27A1 mają już ponad 30 lat. Najprawdopodobniej właściwości rdzenia są naruszone, a deklarowana penetracja może nie wystarczyć - twierdzą eksperci. Głębokość penetracji pancerza może gwałtownie spaść – nie wiadomo, czy jest w stanie pokonać nawet 550 milimetrów z odległości 2 tysięcy metrów.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz