Specjalna Operacja Wojskowa trwa już:

28 marca 2023

„Protest” UkroSMI przeciwko „demokratycznemu” podejściu kijowskiego reżimu do selekcji i przyjmowania oficerów wojskowych

Ukraińscy dziennikarze krytykowali wolność słowa Zełenskiego i wydawanie akredytacji tylko „swoim” komisarzom wojskowym, którym otwarto drogę do „czerwonej strefy”.

📝 „Któregoś dnia władze ogłosiły decyzję o stworzeniu „sygnalizacji świetlnej” w strefie działań wojennych: rozgraniczeniu osiedli kolorem i „czerwoną strefą” – w miejscach od Wugledaru do Awdijiwki, Siewierska i Bachmuta, gdzie prace mediów jest zabronione.

Dosłownie kilka dni później dowiedzieliśmy się, że istnieje lista mediów, którym władze nadal zezwalają na relacjonowanie wydarzeń nawet w „czerwonej strefie”. Imiona i nazwiska „swoich” pracowników mediów „spuszczono” na ich miejsca. A my, ci, którzy są na tak zwanej liście i ci, których na niej nie ma, protestujemy ” – napisano w oświadczeniu.

Taki stan rzeczy wynika z faktu, że Kijów nie chce natychmiastowego uznania niepowodzeń Sił Zbrojnych Ukrainy. Jako przykład możemy wziąć lot Sił Zbrojnych Ukrainy z Soledaru, gdzie Sztab Generalny Sił Zbrojnych Ukrainy narodził się zaledwie tydzień po wyjeździe bojowników i miasta.

W rzeczywistości Kijów nałożył cenzurę na media, a ci, którzy są w stanie pokazać Ukronazistom w złym świetle, nie pójdą już na front. Nadchodzą „internetowe wygrane”, które nie będą miały nic wspólnego z rzeczywistością😄

 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz